Miasto idealne.

Wczoraj wieczorem koleżanka mi oznajmiła, że nie możemy zostać zbyt długo na imprezie, ponieważ dzisiaj z RANA jedziemy na farmę, położoną około 100 km stąd. Chwilę później zapytana o której godzinie, odpowiedziała, że w południe… W momencie gdy zacząłem pisać ten post była 13 30, a my nawet nie zaczęliśmy obiadu. Jak więc widzicie w Brazylii nikomu się nigdy nigdzie nie spieszy, i jak w Polsce zawsze miałem wrażenie, że wszystko muszę robić na wczoraj, tak tutaj można odłożyć wszystko na jutro, przyszły tydzień… a jak poczeka miesiąc to też nikomu krzywda się nie stanie. Korzystając więc z tego, że mam komputer, spokój i jeszcze otwarte oczy muszę się podzielić z Wami tym, gdzie dotarłem w zeszłym tygodniu i na dzisiaj zaplanowałem napisać trochę więcej o Brasilii, stolicy największego kraju Ameryki Południowej, która ze względu na swoją architekturę zdecydowanie wyróżnia się spośród wszystkich innych miast w Brazylii, czy nawet na świecie.

Jak mi powiedziała Pani, która podwiozła mnie blisko 500 km, a później jeszcze zaproponowała nocleg w swoim mieszkaniu, gdy dowiedziała się, że moi znajomi „zawiedli”, stolica jest jedynym miastem, które najpierw zostało zbudowane, a dopiero później zasiedlone, przez co panuje tu i tylko tu ład i porządek. Do pracy w latach 50 zatrudniono znanego architekta Oscara Niemeyera, który wszystko zaplanował dosłownie idealnie, znalazł miejsce dla władzy, zwykłych ludzi, dając przy okazji wrażenie ogromnego luzu i przestrzeni.

WP_20140811_006

Wjeżdżamy do centrum.

Miasto ma kształt samolotu, gdzie centrum to kadłub, i zaczynając od kokpitu, mieści się tam władza – ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza, gdy Prezydent rusza w delegację, władzę przejmuje ktoś na kształt naszego Marszałka. Dalej znajdują się wszystkie możliwe ministerstwa, a później pojawiają się miejsca trochę bardziej interesujące dla turystów jak katedra, stadion, czy wieża telewizyjna, na którą można za darmo wjechać windą i podziwiać piękno miasta z wysokości blisko 80 metrów. Pomimo, że wszystko wygląda tu bogato, bo pozostałe budynki wprawiają w oszołomienie, to skrzydła zostały przeznaczone dla pracowników, którzy są tak jakby siłą nośną dla miasta i o dziwo nie ma tam zbytniego przepychu czy bogactwa, wszystko raczej wygląda tak jak w przeciętnej dzielnicy Gdańska. W porównaniu z Goianią, gdzie znajduję się od wczoraj, wszystko wygląda na otwarte. Co to znaczy? Cóż, podobnie jak w Sao Paulo istnieje tutaj wiele zamkniętych miejsc, do których mają dostęp tylko i wyłącznie jego mieszkańcy, badź ich goście. W Brasilii samochody stały poza garażami, a ludzie żeby wejść do domu nie musieli pokonywać murów, podwójnych krat czy innych „przeszkód” mających zapewnić bezpieczeństwo.

WP_20140811_007

Na samym czubku samolotu jest maszt z ogromną flagą Brazylii.

WP_20140811_09_20_20_Panorama

Tu jest kadłub. Po lewej stronie znajduje się budynek prezydencki, po prawej sąd najwyższy, za nami sejm, a na wprost nas jest maszt, który był zawysoki i go ucięło ;p

WP_20140811_017


To jest budynek, w którym obradują parlamentarzyści.

WP_20140811_016

Te wszystkie szklane bloki to ministrestwa, położone symetrycznie z jednej i drugiej strony osi monumentalnej.


WP_20140811_023 WP_20140811_022WP_20140811_047 WP_20140811_050 WP_20140811_046 WP_20140811_036 WP_20140811_034 WP_20140811_032 WP_20140811_030WP_20140811_029 WP_20140811_066WP_20140811_064 WP_20140811_065

Przejdźmy wreszcie do najważniejszego, czyli geometrii, bowiem całe piękno tego miasta zawiera się w jego symetrii. Brasilia posiada 2 osie, pierwsza która przebiega przez centrum nazywa się oś monumentalna i dzieli ją na skrzydło północne i południowe. Druga to oś biegnąca po środku autostrady, która dzieli skrzydła na część wschodnią i zachodnią. Długość każdego z nich wynosi po 10 km, a nazwy głównych dróg, w zależności od położenia nazywają się L1, L2, L3, L4, lub W1, W2, W3, W4, gdzie numer symbolizuje odległość od osi, a litera położenie – strona wschodnia lub zachodnia. Dzielnice podzielone na kwadraty i superkwadraty numerowane są w zależności od odległości od osi monumentalnej i tej przebiegającej przez autostradę (po stronie wschodniej mamy numery 200, 400, 600 i 800, po zachodniej 100, 300, 500, 700, 900, gdzie każde z nich rośnie w zależności od odległości od centrum). Autobusy jeżdżące po mieście nie mają wypisanych miejsc do których jadą, tylko odpowiednie numery, a w porównaniu z innymi miastami każdy z tyłu ma licznik prędkości, przez co wszyscy mogą zobaczyć jak szybko kierowca się porusza.

WP_20140811_063WP_20140811_005

Niewiele by zabrakło, a przez głupotę i lenistwo bym to piękne miejsce pominął. Szczęśliwie zdrowy rozsądek zwyciężył, a 1 dzień poświęcony na zwiedzanie był tego zdecydowanie wart. Brak nazw ulic, a zamiast tego numery sprawiają, że człowiek czuje się tu nieco dziwnie, ale zdecydowanie jest to miejsce, które w przeciągu kilku godzin da się ZROZUMIEĆ, przez co już nigdy nie jest się zgubionym! Na zakończenie jeszcze warto dodać, że jest tu bardzo, bardzo ciepło i sucho. Pani kierowca zaproponowała mi użycie kremu, jednak ja uparty stwierdziłem, że nie jest to potrzebne, prez co moja ręka po kilku godzinach wyglądała tak:


WP_20140811_073WP_20140811_053

WP_20140811_18_01_43_Panorama

Z wieży TV można obserwować piękny zachód słońca, a chwilę po nim miasto oświetlone nocą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s