Tu gdzie ludzie rzadko zyja dluzej niz 40 lat.

Jezeli nie byles w kopalni to nie byles w Potosi! Tak w skrocie moge okreslic moja 3h wycieczke wraz z Antonim, ktory jako byly gornik znal swoja kopalnie jak wlasna kieszen. I slowo swoja trzeba podkreslic, bo ze wzgledu na to, ze bylem tego dnia jedynym chetnym na zwiedzanie to zabral mnie do tej w ktorej pracowal od 14 roku zycia, przez kolejne 5 lat. Ile zarabial? Jak wyglada zycie gornika w Boliwii? Ile srednio taki pracownik zyje i dlaczego tak wielu ludzi sie tam pcha skoro z gory wiadomo ze jest to niebezpieczne dla zdrowia?

Do Potosi dojechalem jak zwykle stopem. Bylo okolo polodnia, gdy zameldowalem sie na wylotowce, wczesniej dojezdzajac tu micro o numerze 12. Poczatkowo ludzie widzac mnie z plecakiem i kartka z napisem ´Potosi´ pokazywali palcem na stojace ´Trufi´czyli 7 osobowe samochody, ktore woza ludzi za podobna sume co autobus, choc nie wiem dokladnie za ile, poniewaz nie bylem zainteresowany tym srodkiem komunikacji. To co bardzo zwrocilo moja uwage na ulicy to pracujace kobiety! Uwierzcie badz nie, ale parudziesiecioletnie juz prawie babcie wozily gruz taczka! Nie wiem po co, kto im za to placil, no ale sprobojcie to sobie wyobrazic w Polsce… z taka sila to niejednego mlodego by przepchnely w tramwaju w walce o miejsce ;)

113 111 115

Z poczatku szlo jak zwykle srednio, ludzie widzacy, ze po raz kolejny bezskutecznie pytam zaczeli mnie wolac do siebie, zeby chwile pogadac, czy dac pare B$ na picie badz cos do jedzenia. W koncu jeden kierowca mi zaufal i podrzucil do Tranki, skad chwile pozniej zlapal mnie autobus i zawiozl prosto do Potosi, oddalonego o okolo 100 km. Widoki byly nieziemskie, bardzo zaluje ze nie siedzialem po prawej stronie, bo natura nie rozdawala po rowno, jednak i tak mase fajnych zdjec udalo mi sie zrobic. Miasto znajdujace sie na wysokosci ponad 4 000m jest najwyzej polozonym na swiecie, a wraz z Cerro Rico, czyli gora gdzie znajduje sie blisko 500 kopalni, masa cynku, srebra etc. ma chyba wiecej niz Mount Blanc, bo jak powiedzial mi Antonio (przewodnik) bedzie to 48XX metrow.

152 158 164 146 125

Pierwsze wrazenie? Kosmos, cale pomaranczowe, zbudowane tylko z cegly. Tak wysoko jeszcze nigdy nie bylem! Po przejsciu niewygodnej formalnosci, gdy po dotarciu kierowca jednak kazal mi zaplacic, a wyszlo to blisko polowe mojego dziennego budzetu (czyli 10B$), zabralem sie za zwiedzanie, a bardziej za szukanie hostelu. Nikt z ceny nie chcial zejsc. Wszystkie najnizszego standardu hostele (Alojamento) jak jeden rzadaly 30 B$, az wreszcie pojawil sie jeden Pan, co wyjasnil mi, ze w Kosciele San Roque, moge sie przespac za 5! Takie miejsca zawsze odwiedzaja najbiedniejsi, mozna sie tez spodziewac, ze wszystko jest brudne a w pokoju spi  40 osob. I tak w rzeczywistosci bylo, jednak kogo to obchodzi, gdy za 3 dni placisz 15, albo 90 B$? Dla mnie bylo to miejsce w sam raz!

192 188 248 242 241 269

270

Okazalo sie ze ludzie byli bardzo zainteresowani moja osoba. Dobrze ze gringo gadal po portugalsku, co szlo troche porozmawiac, a troche dnia drugiego zamienilo sie w kilku godzinna konwersacje o mojej wycieczce, o tym czy mam zone, o dziewczynach w Polsce, o historii (niektorzy znali nawet Pana Walese!), Biblii. Dowiedzialem sie tez, ze pracujacy na budowie zarabia 1,5 USD, czyli ok 10 B$ za godzine, czyli nasze 5 zlotych… Ostatecznie pomimo smrodu, brudu i chrapania bylo to kolejne fajne doswiadczenie bo poznalem zwyklych, ciezko pracujacych ludzi, ktorzy nie okazali sie zlodziejami, tylko sympatycznymi osobami!

Jak wspomnialem miasto podobalo mi sie niesamowicie! Szczegolnego uroku dodalo mu to, ze przez cala druga noc lalo, co sprawilo ze gory wokolo byly pelne sniegu, myslalem ze od tych widokow zwariuje! Jednym z najwazniejszych punktow Potosi jest wspomniana Bogata Gora, czyli Serro Rico. Miasto wg roznych informacji ma 700 000 mieszkancow, jednak wydaje sie byc male, bo gdy wstalem ok 6 to do 10 obszedlem je blisko dookola. Wreszcie krotko po 12 dotarlem tam gdzie pracuja gornicy, a ze nie lubie agencji turystycznych to na wlasna reke chcialem znalezc gornika, ktory mi jedna z kopalni pokaze, liczac takze na niska cene. Szukajac natknalem sie na roznych ludzi, raz wszedlem do miejsca, gdzie zaczeli mi zadawac dziwne pytania jak to czy mam bron, potrafie strzelac, czy jestem tu sam etc przez co szybko wyszedlem. Inni raczej byli sympatyczni i chetnie zapraszali do przebieralni, zeby chwile pogadac. Wreszcie po paru godzinach udalo mi sie znalezc chetnego, ktory w sobote mial mi pokazac swoja 200 metrowa ´kuznie´ mineralow, za wytargowane 75 B$ + torbe koki ;). Obiecal dynamity, kilka godzin wewnatrz kopalni, jednak nie mial dla mnie butow… w Boliwii najwiekszy rozmiar to 40.

221

To ten co mial mi pokazac kopalnie ;)

216 211 205 228

Umowiony i zadowolony, ze za wzglednie niska cene poznam nieturystyczna kopalnie przechodzilem sie miastem az natknalem na biuro, ktore na drzwiach mialo napisana recenzje po Polsku. Zaciekawiony wszedlem i wyszedlem jeszcze szczesliwszy. Dnia nastepnego Antonio zabral mnie na 2,5h do swojej bylej kopalni, gdzie turysci nie goszcza, a za cale 4h spedzone ze mna wzial tylko 50 B$, po wszystkim zaprosil mnie jeszcze na kawe, a dnia nastepnego na sniadanie!

294 293 282 255

Co sie dowiedzialem? Przede wszystkim poczulem wybuch dynamitu, a pozniej zapaliem gorniczego papierosa, ktory sklada sie z tytoniu, koki, cynamonu, skorek pomaranczy, po to, aby zabic pyl, ktory wzniosl sie w wyniku eksplozji. Zobaczylem jak pracuja gornicy, poznalem gornicza kulture. Czczi sie tu diabla, czy tzw ´tio´ (wojka). Kazdy gornik oferuje mu liscie koki, papierosa oraz czysty spirytus, ktory polewa sie na rece i penisa oraz ziemie. W przeszlosci straszono niewolnikow, ze jak nie beda pracowac wydajnie, to przyjdzie diabel i ich zabije, w zwiazku z czym Ci zaczeli go obdarowywac prezentami, aby dawal czyste mineraly. Tradycja ta pozostala do dzis, a czysty alkohol jest symbolem czystego kruszcu. Najstarszy gornik mial 72 lata i pracowal w kopalni 50 lat! Normalnie ludzie zyja max 40 w takich warunakch. Ciekawie brzmialo, gdy Antonio powiedzial, ze ´przyszlismy troche za pozno, bo wczesniej pchali wozki, ale o tej godzinie dzieciaki sa w szkole´. Co?! Ja tu ledwo chodze i daje rade od tej pionowej wspinaczki, chodzenia na czoraka czy w pol zgietym, a zatrudnia sie tu dzieci?! Tak, obecnie prawo stanowi limit i mozna zaczac w wieku 14 lat. Antonio jak zaczynal to zarabial 20 B$ za dzien pracy… Obecnie wszystko zalezy od tego ile i jakiej jakosci rzeczy wydobedziesz, za okolo pol kilo cynku placi sie 1,5 USD, srednio gornik zarabia od 80 – 500 B$ za dzien pracy, przy czym duzo jeszcze zalezy od wieku, ale wez na plecach dzwigaj te 40 kg wory, ktore ledwo bylem w stanie oderwac od ziemi…

310 311 323 329 343 352

Jako ze w kopalni nie mozna jesc, to rzuje sie koke aby zabic apetyt i uczucie zmeczenia. Do rozbijania skal uzywa sie dynamitow, a dziury na nie robi sie recznie za pomoca dluta i mlotka. Taka praca jest meczaca i choc nie wiem jak wyglada ona w Polsce, to przypuszczam, ze jest choc troche bardziej efektywna i zmechanizowana. I wracajac do koki byla ona nieodzownym elementem pracy, a kazdego napotkanego czestowalismy liscmi, alkoholem czy innymi rzeczami, ktore kupilismy w gorniczym markecie, aby nie byl zly i nie zabronil nam isc dalej.

318

Recznie robiony dynamit, ktory…

312

… wklada sie do takich dziur …

313

… ktore wykonuje sie w ten sposob

Po wyjsciu z kopalni Antonio wygladal na smutnego. Gdy zapytalem o co chodzi, odpowiedzial mi, ze to przez to ze spotkal swoich kumpli. On z tego wyszedl, oni tkwia tam nadal nie widzac innej opcji na zarobienie pieniedzy. Pod koniec naszej drogi Tony zaczal kaszlec, przez kolejne 10 minut, co jakby bylo dowodem na to, ze ta praca wykancza i jest powodem jego zmartwienia. Na powierzchni dowiedzialem sie, ze 70% ludzi utrzymuje sie z kopalni, gdyby nie ona nie bylo by tu nic. Od parunastu lat rzad nie stworzyl zadnych miejsc pracy, a w miesice tez na prozno szukac dyskotek, barow z muzyka czy innyc miejsc rozrywki, przez co mowi sie ze Potosi choc piekne to smutne miasto. Po 3h w kopalni czulem sie zmeczony jak gornik, choc nic nie musialem dzwigac, a mlotkiem pomachalem przez 3 minuty. Idac do autobusu, czulem sie tak jak bym wyszedl z pracy. Wiec jezeli nie byles w kopalni, to nie byles w Potosi.

300

Vai la cara!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s